Portugalia odpadła z Mistrzostw Świata 2026 — pożegnanie Ronaldo
Portugalia zakończyła mundial w 1/8 finału: 0:1 z Hiszpanią 6 lipca, gol padł dopiero w doliczonym czasie po strzale Merino. Najpewniej był to ostatni mundial Cristiano Ronaldo.

Jak zakończył się turniej
Portugalia zakończyła mundial w 1/8 finału: 0:1 z Hiszpanią 6 lipca, gol padł dopiero w doliczonym czasie po strzale Merino. Najpewniej był to ostatni mundial Cristiano Ronaldo.
Portugalia na MŚ 2026: przegląd
Droga w turnieju zakończyła się w 1/8 finału.
Kluczowi zawodnicy
Zawodnicy według wyników i rozegranych minut.






Portugalia: mecze na MŚ 2026
Dotychczasowy przebieg turnieju — 2 wygranych, 2 remisów i 1 porażek.
2026
SpagnaGospodarz2026
CroaziaGospodarz2026
ColombiaGość2026
UzbekistanGospodarz2026
RD CongoGospodarzMocne i słabe strony
Mocne strony. Środek pola wytrzymał porównanie nawet z Hiszpanią: drużyna Martíneza dotrzymywała kroku do dziewięćdziesiątej minuty i nigdy się nie rozsypała.
Słabe strony. Stara bolączka — wykańczanie. Dominacja przy piłce w meczach o wszystko po prostu nie zamieniała się w gole.
Kluczowi zawodnicy
Pod wodzą selekcjonera Roberto Martínez kluczowymi zawodnikami są Vitinha, Bruno Fernandes, Cristiano Ronaldo.
Historia na MŚ
Nigdy nie wygrała MŚ (najlepszy wynik — 3. miejsce w 1966). Mistrz Europy 2016, zdobywca Ligi Narodów 2019 i 2025 — porażka 2026 zamyka erę Ronaldo na mundialach.
Bilans turnieju
Okrutny koniec: gol w doliczonym czasie, jedyna porażka na turnieju. Talentów zostaje sporo, ale pytanie, kto będzie strzelał gole, jedzie z kadrą do 2030 roku.
Hiszpania · kurs 1,67Pozostałe faworytki
Często zadawane pytania
Dlaczego Portugalia odpadła z MŚ 2026?
W 1/8 finału przegrała 0:1 z Hiszpanią po golu Merino w doliczonym czasie.
Czy to był ostatni mundial Cristiano Ronaldo?
Wszystko na to wskazuje — był to jego szósty mundial.
Czy Portugalia przegrała na turnieju inny mecz?
Nie, 1/8 finału była jedyną porażką.
Kto jest selekcjonerem Portugalii?
Roberto Martínez.
Portugalia weszła na ten mundial z łatką drużyny, o której mówi się „mogliby, gdyby chcieli". I wyszła z niego dokładnie tak, jak ta łatka wróżyła: niepokonana w grupie, solidna w 1/16 finału — i za burtą po iberyjskim derby z Hiszpanią, przegranym 0:1 po golu Mikela Merino w doliczonym czasie. 6 lipca w Dallas skończył się nie tylko turniej kadry Roberto Martíneza. Skończyła się mundialowa historia Cristiano Ronaldo — to był jego szósty i ostatni Puchar Świata.
Faworyt czy outsider — jak wyceniał ją rynek
Bukmacherzy od początku trzymali tę reprezentację w drugiej fali faworytów, w okolicach 7.–8. lokaty wśród kandydatów do złota. W grupie K zespół był drugi z 5 punktami — jedno zwycięstwo, dwa remisy, bez porażki, ale za plecami Kolumbii. Niepokonany? Tak. Przekonujący? No właśnie niekoniecznie. Klasyczny „ciemny koń", który mógł narobić szkód — i w sumie narobił, tylko nie tyle, ile chcieli kibice. Rynek na jej triumf jest już zamknięty.
Jak wyglądała droga do 1/8 finału
Bilans grupowy mówił sporo o charakterze tej ekipy: 1-1 z DR Kongo, gładkie 5-0 z Uzbekistanem i bezbramkowe 0-0 z Kolumbią w meczu o pierwsze miejsce. Obrona trzymała, środek pola dyktował warunki, a ze skutecznością bywał dramat.
W 1/16 finału przyszedł test z Chorwacją — rywalem ogranym, cynicznym i wrednym w takich potyczkach. Portugalia zdała go na piątkę: 2:1 po meczu, w którym pokazała więcej charakteru niż w całej fazie grupowej. To zwycięstwo dało nadzieję, że drzemiący potencjał wreszcie się obudził.
Mecz, który zakończył turniej: Hiszpania 1:0
Iberyjskie derby w 1/8 finału na AT&T Stadium w Dallas było dokładnie tym, czego można się było spodziewać: szachową partią dwóch drużyn, które znają się na pamięć. Portugalska obrona przez 90 minut neutralizowała hiszpańskie posiadanie. A potem, w doliczonym czasie, Mikel Merino — sześć minut po wejściu z ławki — wbił jedyny gol meczu.
Boli podwójnie, bo pogromca poszedł potem jak burza: Hiszpania ograła w ćwierćfinale Belgię i 14 lipca gra w półfinale z Francją. Portugalia odpadła z ręki drużyny, która może wygrać cały turniej.
Co zawiodło
Finalizacja — grzech główny tej kadry przez cały turniej. Bezbramkowe mecze z Kolumbią i Hiszpanią pokazały to samo: rewelacyjny środek pola produkuje sytuacje, a z przodu nie ma komu ich zamykać.
Cięższa drabinka z drugiego miejsca — porażka w wyścigu o pierwszą lokatę w grupie zemściła się natychmiast: zamiast łatwiejszej ścieżki, Hiszpania już w 1/8 finału.
Schyłek epoki — 41-letni Ronaldo wciąż rządził w szatni, ale w polu karnym różnicy już nie robił. Dwa gole w fazie grupowej to jego cały dorobek na pożegnalnym mundialu.
Kto zostawił dobre wrażenie
Vitinha grał na poziomie, który potwierdza 3. miejsce w plebiscycie Złotej Piłki 2025 — mózg drużyny, dyktował tempo i spinał formacje. Bruno Fernandes brał na siebie kreację. Nuno Mendes, João Neves i Rafael Leão pokazali, że pokoleniowa zmiana ma na czym się oprzeć. Fundament na kolejny cykl jest mocniejszy, niż sugeruje wynik.
Co dalej z Portugalią?
Era Ronaldo w reprezentacji na mundialach dobiegła końca — sześć turniejów, od Niemiec 2006 po USA 2026. Nowa Portugalia będzie się budować wokół Vitinhi, Nevesa i Leão, a pytanie o napastnika, który zamyka akcje, pozostaje otwarte na mundial 2030.
A turniej gra dalej bez niej. W półfinałach Francja – Hiszpania (14 lipca) i Argentyna – Anglia (15 lipca), finał 19 lipca na MetLife Stadium. Jeśli obstawiasz końcówkę mundialu, kursy na pozostałą czwórkę porównasz u legalnych w Polsce bukmacherów — STS, Fortuna, Superbet. Sam raczej celowałbym w rynki meczowe półfinałów.




